{"id":2560,"date":"2016-03-21T12:37:57","date_gmt":"2016-03-21T10:37:57","guid":{"rendered":"https:\/\/revistadinlemn.ro\/?p=2560"},"modified":"2021-02-07T11:40:12","modified_gmt":"2021-02-07T09:40:12","slug":"podroz-festerul","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/revistadinlemn.ro\/pl\/2016\/03\/21\/calatoria-festerul\/","title":{"rendered":"Journey 3 - The Feaster"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: right;\"><em><a href=\"https:\/\/revistadinlemn.ro\/pl\/2016\/03\/12\/podrozowanie-cumpene\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">Cumpene<\/a><\/em><\/p>\n<p><em>By\u0142o oko\u0142o czwartej nad ranem, kiedy us\u0142ysza\u0142 ludzk\u0105 mow\u0119. Najwyra\u017aniej by\u0142o ich dw\u00f3ch. Zbli\u017cali si\u0119. K\u0142usowa\u0142 ko\u0144. Kto to m\u00f3g\u0142 by\u0107? I dok\u0105d odeszli w \u015brodku nocy?<\/em><\/p>\n<p><em>Po wczorajszym wietrze w lesie zn\u00f3w zapanowa\u0142a cisza. Zak\u0142\u00f3ca\u0142y j\u0105, jak zwykle, tylko nocne stworzenia. Sowa zatrzepota\u0142a skrzyd\u0142ami, przestraszona zbli\u017caniem si\u0119 ludzi. A ho ho ho ho ho ho ho ho ho ho!<\/em><\/p>\n<p><em>Zatrzymali si\u0119 tu\u017c u jego st\u00f3p. By\u0142o ich dw\u00f3ch, jak wyczu\u0142 z daleka. Starszy, ale wci\u0105\u017c silny ch\u0142op i m\u0142odszy.<\/em><\/p>\n<p><em>- Czy to pan Elijah?<\/em><\/p>\n<p><em>- To Spiridoane. Zauwa\u017cy\u0142em go jakie\u015b trzy dni temu, kiedy przyjecha\u0142em z wozem po wosk do ozdobienia bramy. Wiesz, \u017ce moja najm\u0142odsza c\u00f3rka, Irinuca, wychodzi za m\u0105\u017c. Zabiera j\u0105 d\u017centelmen z miasta.<\/em><\/p>\n<p><em>To drzewo nadaje si\u0119 tylko do ci\u0105gni\u0119cia desek do wyko\u0144czenia kuchni i du\u017cego domu. Wszystko wisi w koszu. Babcia roz\u0142o\u017cy\u0142a dla nas chust\u0119, \u017ceby\u015bmy mogli si\u0119 troch\u0119 pokr\u0119ci\u0107... Daj j\u0105 tutaj, \u017ceby\u015bmy mogli wzi\u0105\u0107 szyj\u0119 lub dwie i bierzmy si\u0119 do pracy, \u017ceby s\u0142o\u0144ce nas nie z\u0142apa\u0142o, a \u015bwi\u0119to, nie daj Bo\u017ce, chroni\u0142o i trzyma\u0142o. Spiridoane, we\u017a top\u00f3r i zaczynajmy.<\/em><\/p>\n<p><em>Na tym si\u0119 sko\u0144czy\u0142o. By\u0107 mo\u017ce moim przeznaczeniem by\u0142o opuszczenie lasu i zamieszkanie w domu domownik\u00f3w. Spirydon podwin\u0105\u0142 r\u0119kawy, zrobi\u0142 wielki krzy\u017c, splun\u0105\u0142 w d\u0142onie i pierwszy cios topora spad\u0142 na mnie.<\/em><\/p>\n<p><em>- Ale co wy tu robicie?<\/em><\/p>\n<p><em>Z ciemno\u015bci lasu wy\u0142oni\u0142a si\u0119 ubrana na zielono posta\u0107 z broni\u0105 przewieszon\u0105 przez rami\u0119.<\/em><\/p>\n<p><em>Zna\u0142em go dobrze. Kilka razy przychodzi\u0142, by zmierzy\u0107 mnie swoim le\u015bnym kompasem.  Innym razem zatrzymywa\u0142 si\u0119 przy mojej stopie i bra\u0142 k\u0119pk\u0119 kr\u00f3liczej sikorki, kt\u00f3r\u0105 \u017cu\u0142 z rozkosz\u0105. Byli\u015bmy dobrymi przyjaci\u00f3\u0142mi.<\/em><\/p>\n<p><em>- Elijah, Spirdoane, czy to ty?<\/em><\/p>\n<p><em>- O m\u00f3j Bo\u017ce, panie Feaster, naprawd\u0119 nas pan oszcz\u0119dzi\u0142! C\u00f3\u017c mo\u017cemy powiedzie\u0107.<\/em><\/p>\n<p><em>Nie uwierzysz nam, je\u015bli powiemy, \u017ce przyjechali\u015bmy tu dla r\u0119kodzie\u0142a.<\/em><\/p>\n<p><em>- Oczywi\u015bcie, \u017ce ci wierz\u0119! Przyszed\u0142e\u015b po g\u0105bki. Spiridon r\u0105bie je toporem, ty, kole\u015b.\u00a0<\/em><em>Zbierasz je z koz\u0105, a ko\u0144 niesie zdobycz w d\u00f3\u0142 strumienia do joag\u0103r, gdzie kroisz je i wk\u0142adasz do gulaszu. Czy\u017cby? Kto daje \u015bmietan\u0119?<\/em><\/p>\n<p><em>- Nie kpij z nas, panie Facster. Dlaczego nie \u015bpisz ca\u0142\u0105 noc w \u015brodku lasu? Sk\u0105d nas znasz w ciemno\u015bci?<\/em><\/p>\n<p><em>- Wi\u0119c Gu\u021b\u0103 ci\u0119 porzuci\u0142. Czy\u015bci\u0142 o\u0142tarz w \u015bwi\u0119tym ko\u015bciele, kiedy pods\u0142ucha\u0142, jak rozmawiasz z ksi\u0119dzem o przyj\u015bciu wcze\u015bnie rano do joag\u0103r, aby poci\u0105\u0107 kilka desek. Weneckie mrugni\u0119cie okiem. Ten, kt\u00f3ry pracuje przy stole i domu w parafii ojca Macarie i w joag\u0103rul jego \u015bwi\u0119to\u015bci. M\u00f3wi\u0119 o nowym, kt\u00f3ry dwaj niemieccy rzemie\u015blnicy z miasta postawili w zesz\u0142ym miesi\u0105cu. Znasz go, prawda?<\/em><\/p>\n<p><em>- Gu\u021b\u0103? Znam go, znam go, jak mog\u0119 go nie zna\u0107, daj mu chorob\u0119! Widzia\u0142em go kilka razy. Dzieci rozmawiaj\u0105 na p\u0142otach, \u017ce b\u0119d\u0105 ze swoj\u0105 star\u0105 matron\u0105.  Dlaczego, ich grzechy. Ju\u017c, ju\u017c, panie Feaster. Z\u0142apa\u0142 mnie pan na gor\u0105cym uczynku. Jeste\u015bmy lud\u017ami cz\u0142owiecze\u0144stwa. Zna mnie pan dobrze. Nie targuje si\u0119. Zawrzemy pok\u00f3j. Wiesz, \u017ce jestem spokrewniony z burmistrzem. Z daleka, ale wci\u0105\u017c nazywaj\u0105 nas krewnymi.<\/em><\/p>\n<p><em>- Nie mog\u0119, panie Elijah. Po prostu nie mog\u0119. Ojciec przyszed\u0142 prosto do nowego naczelnika poczty. Wiesz, \u017ce nawet burmistrz z nim nie zadziera. Pami\u0119tasz, \u017ce jakie\u015b dwa miesi\u0105ce temu nie wybaczy\u0142 nawet Vasile'owi, swojemu m\u0142odemu sekretarzowi w ratuszu, kiedy ten wszcz\u0105\u0142 b\u00f3jk\u0119 w pubie Iona Hu\u021bulula. Ma wielki ty\u0142ek w mie\u015bcie. Powiedzia\u0142 mi, \u017cebym pozwoli\u0142 ci po\u0142o\u017cy\u0107 drzewo, \u017cebym z\u0142apa\u0142 ci\u0119 na gor\u0105cym uczynku. Powiedzia\u0142, \u017ceby skonfiskowa\u0107 konia. U\u017cy\u0142bym broni, gdybym musia\u0142. Ale wiem, \u017ce jeste\u015b dobrym cz\u0142owiekiem. \u017ba\u0142owa\u0142em twoich siwych w\u0142os\u00f3w i nazwy wioski. Masz tylko ten las niedaleko Chetrosu. Jak sta\u0142e\u015b si\u0119 chciwy dla dobra pa\u0144stwa?<\/em><\/p>\n<p><em>- Z\u0142y zegarek, panie Feaster.<\/em><\/p>\n<p><em>- Z\u0142e wyczucie czasu, je\u015bli mo\u017cna tak powiedzie\u0107. Ale przed po\u0142udniem przyjd\u017a ze Spiridonem na stacj\u0119, aby z\u0142o\u017cy\u0107 o\u015bwiadczenie.<\/em><\/p>\n<p><em>- Ale Spiridon nie jest winny. To m\u00f3j siostrzeniec ze strony mojej siostry Zamfiry. Nie m\u00f3g\u0142 odm\u00f3wi\u0107, gdy poprosi\u0142em go o pomoc.<\/em><\/p>\n<p><em>- Bratanek, bratanek, by\u0142 na miejscu zdarzenia. S\u0142uchaj, wujku Elijah. Zamieni\u0119 dobre s\u0142owo z naczelnikiem poczty. Porozmawiaj z nauczycielem, jeste\u015bcie szwagrami. Mo\u017cecie dosta\u0107 tylko grzywn\u0119.<\/em><\/p>\n<p><em>Powoli, powoli g\u0142osy ucich\u0142y, nikn\u0105c w g\u0119stwinie.<\/em><\/p>\n<p><em>* * *<\/em><\/p>\n<p><em>S\u0142o\u0144ce wychyli\u0142o si\u0119 zza grzbiet\u00f3w, osuszaj\u0105c per\u0142y rosy na \u017ad\u017ab\u0142ach trawy. U podn\u00f3\u017ca ugryzienie topora wype\u0142ni\u0142o si\u0119 z\u0142ot\u0105 \u017cywic\u0105. Ciekawska mr\u00f3wka, by\u0107 mo\u017ce zwabiona silnym zapachem leczniczej \u0142zy, z\u0142apa\u0142a si\u0119 w lepki u\u015bcisk. By\u0107 mo\u017ce pewnego dnia, za tysi\u0105clecia, \u0142za zamieni si\u0119 w bursztynowy niestemat, jak wiedzia\u0142, \u017ce przodkowie jego przodk\u00f3w zrobili to miliony lat temu.<\/em><\/p>\n<div class=\"fb-comments\" style=\"text-align: right;\" data-href=\"https:\/\/revistadinlemn.ro\/2016\/03\/20\/calatoria-festerul\/\" data-width=\"600\" data-numposts=\"5\">\u00a0<em><a href=\"https:\/\/revistadinlemn.ro\/pl\/2016\/03\/26\/podroz-destiny-2\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">Cel podr\u00f3\u017cy<\/a><\/em><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cumpene Era pe la ceasurile patru dinspre ziu\u0103, c\u00e2nd a auzit vorb\u0103 omeneasc\u0103. Erau doi se pare. \u015ei se apropiau. Se auzea \u015fi tropotitul unui cal. Oare cine s\u0103 fie? \u015ei unde au pornit, a\u015fa, cu noaptea-n cap? Dup\u0103 v\u00e2ntoasa de ieri, lini\u015ftea se a\u015fternuse din nou asupra p\u0103durii. Era tulburat\u0103, ca de obicei, doar [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":8,"featured_media":2573,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_seopress_robots_primary_cat":"","_seopress_titles_title":"","_seopress_titles_desc":"","_seopress_robots_index":"","footnotes":""},"categories":[2181],"tags":[210,258,257],"class_list":["post-2560","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-diverse","tag-brad","tag-copac","tag-fester"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/revistadinlemn.ro\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2560","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/revistadinlemn.ro\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/revistadinlemn.ro\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/revistadinlemn.ro\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/8"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/revistadinlemn.ro\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2560"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/revistadinlemn.ro\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2560\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":29067,"href":"https:\/\/revistadinlemn.ro\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2560\/revisions\/29067"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/revistadinlemn.ro\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2573"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/revistadinlemn.ro\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2560"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/revistadinlemn.ro\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2560"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/revistadinlemn.ro\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2560"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}